Agnieszka i Rafał 28 lip 2010
     Udało mi się wreszcie wyrwać Agacie aparat z rąk. Tym razem nie miała wyboru, postawiłem się. Lekki stres. Patrząc na jej ostatnie prace, naprawdę musiałem się postarać aby nie zaniżyć (za bardzo) poziomu.
     Do Częstochowy dojechałem wcześnie. Trochę pokrążyłem, z pomocą GPS złamałem kilka zakazów, chwilka pod prąd no i wreszcie na miejscu. Tymczasem Panna Młoda miała już prawie gotową fryzurę.
     Agnieszka przez cały dzień była pełna spokoju i radości. Cały czas uśmiechnięta, z typową dla siebie pewnością przechodziła przez kolejne chwile tego, bądź co bądź, stresującego dnia. Rafał, jak każdy rasowy Pan Młody, troszkę zestresowany i spięty, starał się jak tylko może nie okazywać wspomnianych uczuć. To co przykuwało uwagę w jego osobie, to szalone zakochanie, nie miłość, a prawdziwe rozkochanie. Zapraszam do zapoznania się z Agnieszką i Rafałem.
     P.S. Chciałbym jeszcze serdecznie pozdrowić świetną parę ,dróżki, przemiłych rodziców, oraz operatora Marcina.

8 komentarzy:

  1. rewelacyjne fotki :) jesteście niezawodni światłoczuli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja, jak zwykle! dobre kadry i świetna obróbka (ok starczy, ile można słodzić ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny materiał, dwa razy oglądałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fotografa wybieraliśmy wyjątkowo długo, non stop coś nam nie odpowiadało, trudno było trafić na idealnego. Aż trafiliśmy na stronę Światłoczułych i wiedzieliśmy, że jesteśmy coraz bliżej decyzji, a po rozmowie i poznaniu szczegółów nie zastanawialiśmy się ani chwili.
    Teraz gdy patrzymy na nasze zdjęcia wiemy, że lepiej trafić nie mogliśmy. To najlepsza pamiątka jaką mogliśmy dostać. Codziennie wracamy do tych zdjęć, my i cała nasza rodzina, bo każdy jest zachwycony tym co zostało na tych fotografiach uchwycone. To nie są zwykłe kadry, tylko emocje złapane w ramki. Nie możemy przestać ich podziwiać.
    Jesteśmy całkowicie zachwyceni - profesjonalizmem, kunsztem i kreatywnością. Paweł w trakcie przygotowań i wesela stał się dla nas zupełnie niewidzialny, co sprawiło, że czuliśmy się zupełnie komfortowo.
    Jeszcze raz, bardzo dziękujemy i możecie być pewni, jeszcze się spotkamy :)
    Agnieszka i Rafał

    OdpowiedzUsuń
  5. BARDZO FAJNIE ! WSZYSTKO jest ! a te ostatnie 4 magiczne !

    OdpowiedzUsuń
  6. Agata, piękne są te Twoje reportaże!!!
    Nadrabiam zaległości w oglądaniu :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne wspaniałe i rewelacyjne zdjęcia.

    p.s. pozdrowienia do "Włodkowca 21":)

    OdpowiedzUsuń